niedziela, 18 sierpnia 2013
prolog
Czy człowiek nie może mieć ze sobą problemów? Zastanawiam się każdego dnia... Co inni mówią o moim zachowaniu? Oni... W ogóle się mną nie przejmują.Trudno zaufać komuś kto... Kto dziwnie się zachowuje... Kto unika kontaktu z ludźmi... TAK! Przyznaje się mam problemy... Nikt mnie nie lubi, wyzywają mnie za plecami bo kiedyś zaliczyłam " wtopę" . Tak byłam lubiana w szkole... BYŁAM, a teraz jestem wytykana palcami. Na lekcji co chwile ktoś wytyka mnie palcem a po tym słychać tylko śmiech... Tnę się! Dlaczego? Bo dzięki temu czuje się lepiej... Nadużywam narkotyków? Może... Co ci do tego? Patrzysz się na mnie i myślisz kto to k*rwa jest? Jestem człowiekiem takim jak ty. Jestem człowiekiem którego marzenia nigdy się nie spełnią. Pewnie teraz myślisz sobie " co ona mówi?! " TAK. Moje marzenia nigdy się nie spełnią... Przyzwyczaiłam się do tej myśli jeszcze w wieku 9 lat. Moi rodzice są ok, oprócz tego że nie ma ich w domu całymi dniami. Pracują w wielkiej korporacji w USA. Czasami czuję się jak sierota.. Jak porzucone dziecko, nie mam się komu wyżalić, potrzebuję wsparcia rodziców jak każdy nastolatek... Urodziłam się tutaj w Anglii. Obecnie jestem pod opieką rodziców mojej najlepszej przyjaciółki. Razem z Alex mieszkam w moim domu ponieważ mamy tu blisko do szkoły. Jakiej? Najlepszej jaka może być. Moi rodzice twierdzą że " w niej rozwinę skrzydła ". Nie sądzę żeby mi się to udało. Już dawno chciałam odejść na górę. Jednak Alex zawsze mi przeszkadzała... Niesamowite jak umie poradzić sobie z głębokimi ranami czy z daniem mi czegoś po czym pozbędę się nadmiaru alkoholu i substancji które były w tabletkach z organizmu... Tak... Alex zawsze powtarzała " nie rób tego. Skarbie poczekaj.. Bóg da ci szanse i spełnisz swoje marzenia. Wszystko się ułoży. " I jak sądzisz uda mi się?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz